7.14.2014

mornings

Lubię nasze leniwe poranki. Przeważnie to dzieciaki szykują mi pobudkę, jednak są dni gdy to ja wstaję wcześniej, zdarza mi się wtedy  chwycić za aparat...
Nastawiam płytę równie leniwą jak nasz początek dnia i niespiesznie szykuję śniadanie. Lubię to, naprawdę.


Są dni, gdy zrywamy się wcześnie rano. Często w niedziele. Szykujemy pośpiesznie kanapki, kawę w termosy i pędzimy na giełdę. Giełdę staroci. Grzebiemy, szukamy, szperamy. Można znaleźć niezłe perełki, poważnie, tak jak ten stołek. Choć może prędzej krzesełko rybackie, sama nie wiem. Jest piękne! Lubię połączenie drewna i skóry. Lubię szczególnie wtedy gdy płacę za nie grosze.



W tomacie stołków jeszcze napiszę, niebawem obiecuję :) Fajne udało nam się zrobić z chłopakami z Gizmo na warsztatach, oczywiście w Krzywym Kominie

Have a great week!

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Wracałam po niego. Muszę go jeszcze przeczyścić bo na skórze są plamy, ale i tak zachwyca :)

      Usuń
    2. Zobacz: http://stylizimoblog.com/friday-favorites-all-natural/

      Usuń
    3. :))))))))) Mogę się założyć, że nie jeden designer mógłby się zainspirować moim stołkiem ;)

      Usuń
  2. Ale słodziaki na pierwszym zdjęciu, ja uwielbiam powolne, niespieszne poranki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię jak jest równowaga ;)

      Usuń
  3. stolek jest nieziemski, widzialam na inst :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiamy go całą rodziną ;) Macie jakiś sposób na usunięcie plam ze skóry? Muszę poszukać w sieci :)

      Usuń